Igrzyska DIY – moja relacja

W dniach 1-2 marca 2019 r. miałam zaszczyt oraz ogromną przyjemność uczestniczyć w pierwszych ogólnopolskich Igrzyskach DIY organizowanych przez Majsterki oraz firmę V33 – właściciela marki Liberon.

Igrzyska miały formę zawodów w majsterkowaniu. Na wydarzenie zaproszono też wyśmienitych prelegentów: Pawła Machometa znanego z bloga rzucpanokiem.pl, Gosię Budzich z odnawialnia.pl, Anetę Bukowską  czyli eksperta ds. klasycznej renowacji mebli z Galerii Stara Praga, Monikę Tyszczak z eMTe Place a także znakomitych fotografów wnętrzarskich: Rafała Meszkę i Piotra Motrenko. 

Uczestnikami Igrzysk była niemal cała śmietanka wnętrzarskiej blogosfery, vlogerów i instagramerów specjalizująca się w projektach DIY, i… ja:) 

Dziś zamierzam opowiedzieć Wam więcej o tym bezprecedensowym wydarzeniu. Jeśli jesteście ciekawi czy udało mi się dotrzymać kroku moim znamienitym konkurentom w Igrzyskach czytajcie koniecznie dalej…

Igrzyska DIY Liberon

Na początku nadmienię tylko, że impreza miała miejsce w centrum Poznania w Concordia Design. Wnętrza sali konferencyjnej urządzono wykorzystując produkty i meble sponsorów. Niektóre już wcześniej zostały poddane stylizacji.  Bardzo przyjemnie się tam przebywało. Zdecydowanie były to moje klimaty…

Aranżacje z odnowionymi meblami
Lustro po stylizacji

Jako pierwsi wystąpili gospodarze czyli przedstawiciele marki Liberon, którzy zaprosili nas na premierę swoich nowych produktów dedykowanych zwłaszcza do amatorskiej renowacji i stylizacji mebli w warunkach domowych . Były to superprzyczepne farby kazeinowe, farby kredowe do postarzania, farby metaliczne, patyny oraz nowe kolory farb linii Blask koloru. Przybliżono nam ich zastosowanie i zapowiedziano, że jeszcze tego samego dnia będziemy mogli wszystkie te produkty przetestować biorąc udział w konkursach związanych z DIY prowadzonych nieco później przez Majsterki.  

produkty do stylizacji i renowacji mebli

Po prezentacji sponsora zaczęły się szkolenia prowadzone przez znakomitych praktyków przeplatane przerwami na działania praktyczne. Paweł Machomet opowiedział jak za pomocą produktów Liberon z nowego zrobić stare a Gosia Budzich pokazała jak radzi sobie z oczyszczaniem mebli i jakich używa do tego narzędzi. Aneta z bloga Starych Mebli Czar opowiadała o woskach, lakierach i politurze natomiast Monika Tyszczak poprowadziła wykład o produktach do stylizacji mebli nadających im patynę i błysk. Można się było dowiedzieć paru istotnych niuansów. Wszystko było dla mnie mega ciekawe bo ściśle związane z tym, co robię na co dzień. 

Wykład na temat postarzania mebli
Cykliny do oczyszczania mebli

Część praktyczna to Igrzyska DIY. Każdy z uczestników zaangażowany został najpierw do stylizacji drobnych przedmiotów: drewnianych szkatułek, półek na wino, plastrów drewna itp.  Mogliśmy stylizować co chcieliśmy wykorzystując produkty sponsorów: Liberon, Jysk i producenta najlepszych taśm malarskich, których używam od lat – firmy Tesa. Jedynym ograniczeniem był bardzo krótki czas na wykonanie prac – chyba godzina. 

Przedmioty z drewna do stylizacji

Nowe farby kazeinowe Liberon, których użyłam do mojej stylizacji okazały się bardzo dobrze kryjące, przyczepne i zaskakująco szybko schły dzięki czemu byłam w stanie w ekspresowym tempie wystylizować aż trzy przedmioty. Myślę, że te farby szybko podbiją nasz rynek i będą stanowić dużą konkurencję dla najpopularniejszych emalii akrylowych i farb kredowych wykorzystywanych powszechnie do stylizacji mebli. 

Zobaczcie poniżej jak dwoiliśmy się i troiliśmy by wykonać swoje projekty. Organizatorki zapowiedziały atrakcyjne nagrody dla zwycięzców więc warto było się przyłożyć. Nagrałam dla Was filmik z wystawy skończonych prac.

 

Zawody w stylizacji mebli

Ostatnie dwie godziny pierwszego dnia Igrzysk to konkurs główny polegający na przeprowadzeniu spektakularnej metamorfozy nowego mebla z JYSK. Do wyboru mieliśmy szafki nocne w dwóch wariantach i krzesła. Wygrywał ten, kto zdaniem jury zrobił to najlepiej, niesztampowo, po prostu z pomysłem. Zadanie nie było łatwe bo: 

      – byliśmy już na nogach od wczesnych godzin porannych (trzeba było przecież wstać razem z kurami, żeby dojechać rano do tego Poznania) i padaliśmy z nóg,

      – mieliśmy do dyspozycji mocno ograniczoną przestrzeń i trzeba było zrezygnować z wszelkich zamaszystych ruchów i zmieścić się na jednym stole we czwórkę z całkiem sporymi mebelkami,

      – naszym największym przeciwnikiem był czas, bo trzeba było się wyrobić z metamorfozą mebla w mniej niż 2 godziny. 

Podczas tej konkurencji ruch był jak w ulu bo każdy chciał zawalczyć o podium. Rywalizacja była jednak zaskakująco zdrowa a atmosfera jak na imprezie z przyjaciółmi. Później okazało się, że nie tylko ja byłam tym faktem zaskoczona. Na filmiku obok widać jak to mniej więcej wyglądało. Włączcie go koniecznie!

Igrzyska w odnawianiu mebli
Odtwórz wideo

Niektórzy tak bardzo zaangażowali się w swoje projekty, że organizatorki musiały użyć swoich godnych uznania belferskich zdolności emisji głosu by ukrócić próby przedłużenia czasu przeznaczonego na  realizację zadania. Ja skończyłam dość szybko. Akurat praca pod presją czasu zawsze była moją domeną. Zajęłam się robieniem zdjęć i narywaniem filmików dokumentujących to wydarzenie oraz podziwianiem poczynań konkurencji. Widząc, co inni robią ze swoimi mebelkami byłam pewna, że nie mam szans na żadne wyróżnienie, mimo to i tak byłam zadowolona, że w ogóle biorę w tym wszystkim udział zwłaszcza, że sponsor pozwolił zabrać sobie fartuch do domu:) Byłam totalnie wniebowzięta gdy odkryłam, że w pakiecie powitalnym dla uczestnika Igrzysk otrzymałam książkę :”Zrób to sam” Majsterek, którą zamierzałam sobie kupić. Dla mnie BOMBA!  Co by się nie stało to i tak czułam się wygrana. 

Malowanie szafek sosnowych
Metamorfozy mebli na czas

Po całym dniu wykładów i zmagań poszliśmy wszyscy do hotelu, a po wspólnej kolacji zafundowano nam degustację win. Chyba nie muszę tłumaczyć, że w takich warunkach integracja z pozostałymi blogerami przebiegała w bardzo szybkim tempie:) 

Dzień drugi to bardzo ciekawe wykłady na temat fotografii produktowej i wnętrzarskiej oraz warsztaty fotograficzne. Pod okiem fachowców uczyliśmy się robić zdjęcia przerobionym przez siebie mebelkom. Do stylizacji mogliśmy wykorzystać produkty udostępnione przez JYSK. Ze mnie to akurat taki fotograf jak z koziej dupy trąba bo nawet nie posiadam aparatu ale warsztaty uważam za bardzo cenne. Poniższe zdjęcia zrobiłam jak zwykle czyli telefonem ale nie było to jakoś bardzo źle odebrane bo zauważyłam, że większość uczestników robiła tak samo:) 

Ombre na szafce nocnej
fot. Piotr Motrenko

Na zakończenie tych inspirująch Igrzysk było oczywiście ogłoszenie wyników. Nagród i wyróżnień przygotowano zaskakująco dużo. Nie wyobrażacie sobie jakie było moje zaskoczenie gdy okazało się, że w głównym konkursie zdobyłam srebrny medal i DRUGIE MIEJSCE zgarniając przy tym nagrodę – wypasiony ekspres do kawy – moje marzenie bo od lat pragnęłam taki mieć tylko nie mogłam się na niego zdecydować. Nie będę wnikać w kryteria jury ani przyznawać się publicznie, że werdykt jury uważam za najbardziej udane nieporozumienie w moim życiu:) Nie zasłużyłam ale ekspresu już raczej nie oddam! Zwłaszcza, że jak widać na poniższym screenie z Messengera, mój mąż (Piotr) już dużo wcześniej mi go wywróżył:)

Źródło: https://majsterki.pl/

Wykorzystując fakt, że zostałam medalistką tych prestiżowych Igrzysk poszłam za ciosem i zrobiłam sobie z Majsterkami  selfie.  Byłam na tyle bezczelna, że potem zrobiłam to jeszcze z pozostałymi zacnymi prelegentami: Pawłem, Gosią i Moniką. Teraz nie omieszkam się tym chwalić wszem i wobec 🙂 

Chyba nie muszę mówić, że jestem mega zadowolona z udziału w tym wydarzeniu. Spędziłam wspaniałe, intensywne dwa dni w doborowym towarzystwie. Udało mi poznać ludzi, których podziwiam od lat i wygląda na to, że to nie ostatnie nasze spotkanie. Pewnie jeszcze nie raz będziemy mieli ze sobą do czynienia. Przynajmniej ja bym sobie tego bardzo życzyła. Dekostacja.pl – Ciebie zwłaszcza trzymam za słowo! 🙂   

PS. o reszcie nagrodzonych prac i ich wykonawcach przeczytacie bezpośrednio u Majsterek klikając tutaj.

PS.2. Tak prezentuje się malowana przeze mnie szafeczka w mojej sypialni:

2 thoughts on “Igrzyska DIY – moja relacja”

  1. I jak to jest, że czasem trzeba wyjechać dalej, żeby poznać prawie że sąsiadkę 🙂
    Super było Cię poznać i do zobaczenia! Ja również trzymam Cię za słowo 🙂

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *