Malowanie mebli dębowych farbą

Dzisiejszy post będzie dotyczył malowania mebli drewnianych farbą. Ostatnio dużo takich projektów przewinęło się przez moją pracownię. Mam sporo do pokazania w tym temacie. Jeśli planujecie diametralną zmianę koloru drewnianych mebli ten post jest dla Was. Być może czymś się tutaj zainspirujecie;) 

Ostatni projekt

Całkiem niedawno zajmowałam się urządzaniem pokoju małej dziewczynki. Zaplanowałam w nim parę fajnych sprzętów i atrakcyjnych rozwiązań typu fotel bujany, wielka brzoza naklejona na ścianę i część ścianki wymalowana tablicówką, która dodatkowo obramowana została żółtą ramką w kształcie domku. Żeby pokój był jeszcze bardziej wyjątkowy postanowiłam, że oprócz zwykłych białych mebli z sieciówki użyjemy też takich, które pochodzą z odzysku. Pomalowane na dość intensywne kolory miały robić robotę. Inwestorzy dysponowali akurat starymi drewnianymi meblami, które idealnie się do tego nadawały. Nie musiałam ich namawiać by przekazali je najpierw pod mój pędzel a potem wstawili do pokoju swojej córki. Poniżej wklejam Wam mały zarys, żebyście wiedzieli jaki klimat chciałam osiągnąć. 

projekt pokoju dziewczynki 3 latka

Drewniane, chyba sosnowe, meble, które miałam poddać metamorfozie początkowo prezentowały się tak:

Malowanie mebli drewnianych
Malowanie mebli drewnianych
Malowanie mebli drewnianych

Malowanie mebli drewnianych

W zastanym stanie średnio nadawały się do pokoju dziecięcego. Jak widać na projekcie jedna z szafek miała być pomalowana na żółto-musztardowo a druga na kolor szałwiowy. Kolor żółty musiałam wybrać z mieszalnika bo trzeba było idealnie dopasować go do koloru okrągłego, wełnianego dywanu. Szałwiową farbę znalazłam po prostu na półce w sklepie. Obie farby to emalie akrylowe w półmacie. 

Zanim przystąpiłam do malowania musiałam meble trochę przygotować. Oczywiście wiązało się to ze zdjęciem drzwiczek, odkręceniem okuć i solidnym przeszlifowaniu drewna papierem ściernym. Ponieważ drewno zabezpieczone było czymś innym niż lakier mój papier ścierny ekspresowo zapychał się jakąś tłustawą substancją i musiałam zużyć go dużo więcej niż standardowo. Potem umyłam meble dość solidnie wodą z płynem do naczyń a na koniec jeszcze benzyną ekstrakcyjną. Chodziło o maksymalne odtłuszczenie drewna by farba zyskała jak największą przyczepność. 

Malowanie mebli drewnianych
Malowanie mebli drewnianych

O ile szałwiowa farba dość szybko pokryła mebel i skończyło się na trzech warstwach to z żółtym jak zwykle były problemy. Lata praktyki prowadzą mnie do wniosku, że żółty, tak jak i biały to kolory, które są bardzo wymagające. Trzeba nimi malować przynajmniej 2 razy więcej warstw niż pozostałymi kolorami, nawet gdy się zastosuje grunt. W przypadku mojej żółtej szafki skończyło się chyba na siedmiu powłokach. Masakra! Potem jeszcze coś mnie podkusiło, żeby zrobić na rantach przecierki więc musiałam te 7 warstw gdzieniegdzie zdrapać. Oczywiście na koniec jeszcze utwardzający całość bezbarwny lakier. Uff namęczyłam się!

Meble malowane farbą

Efekt tego całego malowania jest taki:

Malowanie mebli drewnianych
Malowanie mebli drewnianych
Malowanie mebli drewnianych
Malowanie mebli drewnianych
Malowanie mebli drewnianych
Malowanie mebli drewnianych
Malowanie mebli drewnianych
Malowanie mebli drewnianych
Malowanie mebli drewnianych

Jak widać okucia zostawiłam w stanie oryginalnym czyli takie przybrudzone i lekko pordzewiałe. Moim zdaniem wyglądają fajnie a ta cała rdza dodaje im uroku. Gdybym je wyczyściła byłyby srebrne a to by nam do niczego nie pasowało. 

Efekt tego całego przedsięwzięcia jest moim zdaniem bardzo dobry. Pomalowane meble są wesołe i idealnie nadają się do pokoju żywej dziewczynki, która podobno nie specjalnie przepada za różem. Zarówno szałwiowa jak i musztardowa szafka wyglądają wyjątkowo i nadadzą ciekawego charakteru wnętrzu z białymi ścianami.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *