Pchli targ w Tel Avivie – moja fotorelacja z pobytu

Zapomniałam. Na śmierć zapomniałam pochwalić się Wam, że wczesną wiosną Wielki Tydzień spędziłam w tym roku w Izraelu. Było cudownie choć wyjazd nie do końca był odpoczynkiem. Był bardzo mocno aktywny pod względem turystycznym. Całe dnie przemierzałam bowiem najpierw Jerozolimę a później Tel Aviv wzdłuż i wszerz. Wypróbowałam wiele środków transportu. Poruszałam się lokalnym pks-em, tramwajem, taksówką  oraz oczywiście głównie na piechotę. Nie leżałam plackiem na plaży jak Bóg przykazał tylko łaziłam, łaziłam i łaziłam. Wybierałam mniej i bardziej uczęszczane szlaki by doszczętnie poczuć klimat odwiedzanych miejsc. Jak zwykle bardziej kręciło mnie oglądanie życia na zapleczu niż na scenie głównej. Moich turystycznych refleksji Wam jednak oszczędzę gdyż nijak mają się one do tematyki tego bloga. Opiszę Wam za to coś, co z odnawianiem mebli mocno się wiąże.

Ponieważ rok temu nie omieszkałam pochwalić się Wam zdjęciami z paryskiego targu staroci Marché de Saint-Ouen (czytaj tutaj), kontunuując temat,  dziś opowiem oraz zobrazuję pchli targ na Jaffie czyli najstarszej części Tel Avivu.

Pchli targ w Tel Avivie – relacja z pobytu
Tel Aviv Jaffa – punkt widokowy

Nazywa się on Jaffa Flea Market i czynny jest we wszystkie dni prócz szabasu. Cały bazar to kilka starych, zabudowanych ulic z przyległymi do nich budynkami, w oficynach których mieszczą się różnej maści butiki i kramy. Wokół panuje raczej nieporządek. Zaniedbane budynki, pobazgdolone ściany i pełno zaparkowanych wszędzie skuterów i zdezelowanych aut. Wśród tego wszystkiego sennie przechadzają się miejscowi, turyści, uliczni grajkowie i sztukmistrze. Taka typowa izraelska multikulturowa atmosfera. Nie ma tłumów. 

Targ staroci na Jaffie w Tel Avivie
Pchli targ na Jaffie w Tel Avivie
Izraelski targ staroci

Część towaru stoi zachęcająco na chodnikach. Nie wszystkie kramy są otwarte. Jeśli chodzi o asortyment to wybór jest ogromny i można tu nieźle pobuszować. Oczywiście dużo tu starych mebli. W niektórych sklepikach można spotkać same poszukiwane vintagowe perełki jak fotele i kanapy z lat 70 tych. W innych stylizowane, ale raczej współczesne meble, kolorową ceramikę, mosiężne naczynia a jeszcze w innych tzw. mydło i powidło czyli od odpustowych świecidełek do zardzewiałych gwoździ włącznie. Na bazarze w Jaffie znajdziecie też bardzo modne ostatnio stoliki kawowe z blatami a’la plaster drewna, dizajnerskie lampy z rurek stalowych i ręcznie tkane kilimy. Sporo tu też industrialnych mebli i rzadko spotykanych eksponatów, jak stare gimnastyczne koziołki czy oldschoolowe amerykańskie lodówki. 

Meble stylizowane na lata 70-te
Industrialne meble na targu staroci Tel Aviv Jaffa
Pchli targ Tel Aviv Jaffa
Stoliki kawowe z plastra pnia drzewa o nieregularnym kształcie
Fotel bujany ogrodowy metalowy w kolorze turkusowym
Industrialne meble i stylizowane osłonki na kwiaty

Oczywiście, jak na każdym tego typu targu, nie brakuje też rzeczy mało dla mnie atrakcyjnych. Zaskoczyły mnie mocno przykurzone, stęchłe i upchnięte do granic możliwości wzorzyste dywany piętrzące się do sufitu w obskurnym baraku. Same dywany może i jeszcze jakoś się obroniły gdyby przechowywać je w lepszych warunkach. Pewnie znalazłby się na nie amator. Ale sposób ich magazynowania i “ekspozycji” zniechęca totalnie. Kto to w ogóle kupuje???  

Wyroby z metalu na targu staroci

Ze wszystkich staroci moja uwagę najbardziej przykuły dizajnerskie hokery z dorobionymi pedałami zamiast podnóżków i inne industrialne cudeńka. Widziałam kiedyś podobne w sieci a teraz także na żywo. Pomysłowe!

Hokery industrialne – krzesła barowe

Ciekawe też wydawały się kolorowe ceramiczne gałki, które wypełniały kosze w co drugim stoisku.

Ceramiczne gałki meblowe – kolorowe

Kosztują chyba po 5 szekli za sztukę więc były dość tanie, nawet jak na polską kieszeń.

Jeśli chodzi o kulturę zakupową to o dziwo sprzedawcy, mimo, że w dużej mierze to muzułmanie, nie nawołują i nie rzucają się nachalnie na klientów jak w arabskich kurortach czy choćby w centrum Jerozolimy. Siedzą sobie spokojnie i kontemplują albo zrelaksowani grają w gry planszowe z innymi handlarzami. Tacy wyluzowani! Może nawet za bardzo bo po jerozolimskich doświadczeniach miałam pewien niedosyt uwagi i czułam się lekko ignorowana. Pewnie domyślali się, że niczego u nich nie zamierzam kupować i przechadzam się jedynie turystycznie.

Fotel bujany
Dekoracje z rurek miedzianych

Jeśli chodzi o ceny oferowanych mebli i starych przedmiotów to oczywiście, jak w całym prawie Izraelu trzeba się liczyć z drożyzną. Kwoty jakich żądają kupcy są moim zdaniem mocno zawyżone. Warto sobie pooglądać ale kupować raczej nie ma co. Ponadto na ceny wypisane przy towarach oczywiście nie ma co liczyć. O wszystko trzeba pytać sprzedawcy a potem można a nawet powinno się targować. Nie lubię tego ale co zrobić. Taka kultura.

Krzesła na targu staroci
Fotele dziecięce ogrodowe ze starego drewna
Komoda ze starego drewna z wieloma szufladami
Industrialne stołki barowe z drewnianym siedziskiem

Ciekawe jest też to, że między poszczególnymi kramami dość gęsto rozmieszczone są małe knajpki i kawiarnie. Można usiąść w ogródku w jednej z nich, zamówić kawkę, piwko albo lunch i spożyć je w otoczeniu tego całego bazarowo-meblowego asortymentu.  My trafiliśmy do baru, którego młody, nieco hipsterski anglojęzyczny właściciel zaoferował nam tajlandzkie piwo w rozmiarze xxl. Bardzo nam to pasowało 🙂 jedynym minusem była oczywiście cena (w przeliczeniu ok. 80 zł za dwa piwa).

Old Jaffa Flea Market

Na bazarze w Jaffie spędziliśmy ze dwie, może trzy godziny ale gdybyśmy nie mieli innych ciekawszych planów dałoby się tam przechodzić cały dzień. Na pewno warto to miejsce odwiedzić a czy uda się Wam tam coś ciekawego upolować to już zależy od Was samych. Dla mnie był to obowiązkowy punkt wycieczki, który całkiem miło wspominam.  

Starocie
Stylizowane meble z napisami na pchlim targu
Wieszak na ubrania z pnia drzewa

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *