Pokój w stylu łowickim

Uwielbiam styl folk we wnętrzach i wszelkie dekoracje nawiązujące do kultury regionalnej. Koronki, kolorowe łowickie pasiaki, góralskie parzenice, wycinankowe koguty, groszki bolesławieckie sprawiają, że moją dusza się weseli. W związku z tym nie mogło zabraknąć stylu folkowego w moich wnętrzach.  Mam go praktycznie na całym poddaszu. Wiecie już, że w mojej sypialni można znaleźć nawiązania do naszych kochanych Tatr i stylu góralskiego. Pokazywałam Wam ją już kiedyś. Co prawda trochę się już w niej pozmieniało ale jeśli macie ochotę, możecie zajrzeć do starego wpisu tutaj. Nowsze zdjęcia góralskiej sypialni pokazuję czasem na Instagramie (warto obserwować profil @pracownia_alabarbara). Dziś zamierzam się Wam pochwalić innym wyjątkowym pomieszczeniem: pokojem zwanym gościnnym choć tak naprawdę jego funkcje są wielorakie bo nocujących gości miewamy dość rzadko (najczęściej pokój przydaje się jako izolatka dla chorych i pijanych ;D ). Jest tutaj wyjątkowo dużo dekoracji i nawiązań do stylu łowickiego, które w większości wykonałam sama. Być może coś Was w tym wnętrzu zainteresuje. Zapraszam serdecznie!  

Aranżacja pokoju w stylu ludowym - łowickim

Pokój jest niewielki i znajduje się na poddaszu. Prowadzą do niego zwykłe, tanie sosnowe drzwi z sękami, które ozdobiłam jedynie rustykalną czarną klamką z ozdobnym szyldem. Kiedyś wszystkie ściany były tutaj soczyście zielone ale, zmęczyłam się nimi i któregoś dnia wzięłam się za ich przemalowanie. Od niedawna są jasnoszare i bardzo sobie chwalę tę zmianę. Szarości stanowią idealne tło dla różnych bajecznie kolorowych dekoracji w stylu łowickim, których jest tutaj niemało. 

Od razu na wprost wejścia natrafiamy na największy mebel w tym pokoju czyli kanapę. Jest ona dość dziwna bo zrobiona na sosnowym stelażu, na którym znajduje się zdejmowany pikowany futonowy materac w kolorze śliwkowym. O ile sam materac jest atrakcyjny wizualnie i bajecznie wygodny do spania to jego ogromny ciężar strasznie mnie wkurza. Przy złożonej sofie ma tendencję do zsuwania i jest to duża wada tego typu kanapy. Na zdjęciu powyżej widać sofę przykrytą białą narzutą ale zwykle obywamy się bez niej i wtedy jest tak: 

 

W pobliżu kanapy na ścianie wiszą stare koronkowe serwetki zrobione na szydełku przez moją babcię. Włożyłam je po prostu w czarne ramki i jako tło zastosowałam czarny i granatowy karton. Myślę, że ładnie z nim kontrastują i przyciągają uwagę. 

Dalej robi się bardziej kolorowo. W kącie obok sofy stoi sosnowa skrzynia, którą pomalowałam i ozdobiłam łowickim decoupagem. Przechowuję w niej maszynę do szycia i różne mniej lub bardziej udane rękodzieło. Ludowe poduszki, które widzicie poniżej są częściowo prezentami od mojej teściowej 🙂 

Po przeciwnej stronie kanapy znajduje się biurko, które dostałam parę lat temu od znajomego i odnowiłam je sobie według tego co mi w duszy grało czyli po łowicku:) Historię tego mebla i jego folkową metamorfozę opisałam dokładnie tutaj.

Tymczasową dekorację biurka stanowi wiekowa maszyna do szycia po mojej prababci wymontowana ze swojego stolika, który odnawiam już dłuższy czas. Nie wiem ile jeszcze mi się zejdzie z tym odnawianiem więc postawiłam sobie ten gadżet na biurku bo lubię na nią patrzeć. 

Ponieważ po malowaniu mój mąż “nie zdążył” zamontować na ścianie kinkietu, jego brak maskuję starym słomkowym kapeluszem przywiezionym kilka lat temu z Izraela. Osobiście uważam, że kapelusz powieszony na ścianie wygląda całkiem fajnie, więc nie cisnę męża o ten niepowieszony kinkiet. Upiekło mu się:)

Przy moim łowickim biurku stoi krzesło obrotowe, również w łowickim klimacie. Obiłam je kiedyś folkową tkaniną tapicerską w kolorowe kwiaty i w ten sposób uchroniłam przed śmietnikową śmiercią. Wcześniej było bowiem ochlapane białą farbą i nie prezentowało się najlepiej. Jego historię możecie poznać klikając sobie tutaj

Na tej samej ścianie, co kapelusz wisi całkiem świeża dekoracja. Jest to lustro, które zrobiłam kilka tygodni temu ze starego drewnianego okna. Jeśli jesteście ciekawi, jak to jest zrobione to przeczytajcie sobie ten wpis. 

Kolejnym ciekawym ludowym eksponatem jest malowana przeze mnie żółta szafeczka ze wzorem łowickich kwiatów. Trzymam na niej małą ramę tkacką mojej córki. Rama pełni rolę dekoracji bo córce nie chce się na niej działać:) 

Teraz czas na ostatnią rzecz. Nad cytrynową szafeczką na ścianie wisi niewiadomoco:) Nazwijmy to kolejną dekoracją. Jest to drewniana ramka od szyby od drzwi łazienkowych. Zamocowałam w niej docięte w kwadraty resztki tkanin ze wzorem łowickiego pasiaka i kolorowych kwiatów. Kiedyś mnie taka wena naszła i wykonałam taki projekcik;)

To już koniec wycieczki po mojej “gościnnej” izbie o metrażu ok. 10 m2. Jak widać jest tu sporo nietypowych dekoracji w stylu ludowym. Większość zrobiłam lub odnowiłam własnoręcznie więc nie sądzę by ktokolwiek miał u siebie takie same. Dzięki temu wnętrze jest wyjątkowe, pasuje do mojego charakteru i dobrze się w nim czuję. Oczywiście, w pełni zdaję sobie sprawę z ilości łowickich “gratów w tym małym pomieszczeniu”. Wiem, że nagromadzenie ich na 1 metr kwadratowy graniczy z kiczem ale kto mi zabroni??? Od lat mam fazę na folk i mi nie mija. Może kiedyś mi przejdzie i pójdę w minimalizm 😉

 Mam nadzieję, że mój pokój w stylu łowickim wydał się Wam ciekawy i zapamiętacie go na długo. Dajcie znać w komentarzu, czy coś szczególnie przykuło Waszą uwagę. 

Inne łowickie projekty

Na swoim koncie mam jeszcze wiele innych łowickich projektów, głównie mebli odnawianych na zlecenie. Jak widać nie tylko ja uwielbiam folkowe klimaty. Moi klienci także. Poniżej sobie obejrzeć kilka łowickich realizacji. 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *