Targi Warsaw Home 2019 – najnowsze trendy i moje wrażenia

W dniach 3-6 października w Centrum Targowym Ptak Warsaw Expo w Nadarzynie jak co roku odbywały się Targi Warsaw Home 2019. Mimo, że od paru lat się na nie wybierałam to nigdy nie udało mi się na nie dotrzeć, aż do tego roku. Był to więc mój debiut w roli gościa na takiej imprezie. Poniżej znajdziecie krótki opis moich obserwacji na temat nadchodzących trendów wnętrzarskich i małą fotorelację z powyższego wydarzenia. Czytajcie dalej!

Targi wnętrzarskie Warsaw Home - atrakcje dodatkowe

Wystawcy Warsaw Home, przedstawiciele rozmaitych dziedzin z branży wnętrzarskiej (od budownictwa po dekoracje) rozstawieni byli na pięciu gigantycznych halach a wszystko było urządzone z ogromnym rozmachem. Ilość firmowych stoisk przerosła moje oczekiwania. Oprócz tego na kilku scenach odbywały się prelekcje, pokazy, spotkania ze światowej sławy designerami. Były też warsztaty i szkolenia dla projektantów wnętrz. Trzeba było sobie wszystko dobrze zaplanować, żeby nie przegapić najbardziej interesujących wydarzeń. Niektóre atrakcje niestety nakładały się na siebie i ciężko było mi zdecydować, które z nich wybrać. Oprócz zwiedzania poszczególnych stanowisk najwięcej czasu spędziłam na Archi Day gdzie mogłam uczestniczyć w ciekawych spotkaniach. Najbardziej podobało mi się tam wystąpienie arch. Aliny Badory, która musiała zmierzyć się z wyjątkowym zleceniem jakim było urządzenie ponad 20 luksusowych apartamentów na wynajem przy słynnej Złotej 44. Tej relacji słuchało się z zapartym tchem. Spotkanie z Martą Czerkies, która specjalizuje się w realizacjach “pod klucz” też było bardzo ciekawe. 

 

Kolejnym miejscem gdzie trochę zabawiłam było stoisko Lech Fabrics, gdzie odbywał się pokaz tapicerowania mebli na żywo. Prowadziła go  Gosia z Odnawialni i dziewczyny z Majsterek – Alicja, Sylwia i Basia .Oprócz tego Majsterki podzieliły się wiedzą nt. historii tapicerstwa. Jak zwykle zrobiły to zawodowo.

Najbardziej absorbujący był dla mnie udział w warsztatach organizowanych przez dziewczyny z bloga Pani to potrafi. Chodziło o  własnoręczną dekorację białej lampki firmy Markslöjd. Zapisałam się na to wydarzenie kilka dni wcześniej i dzięki temu mogłam się trochę wyżyć artystycznie a potem zabrać udekorowaną przez siebie lampkę do domu. Dzięki dziewczyny! Było świetnie!

Dość spontanicznie, bez żadnych zapisów wzięłam też udział w szybkich warsztatach organizowanych przez firmę JOKA. Było to takie mini szkolenie z home stagingu a moim zadaniem było zaplanowanie zmian w pewnym mało atrakcyjnym pomieszczeniu i zaprojektowanie moodboarda ukazującego sugerowane zmiany. 

Oprócz tego najbardziej utkwił mi w pamięci pokaz montowania paneli winylowych na ścianie oklejonej wcześniej starymi płytkami. Po tym pokazie jestem pewna, że panele winylowe to wspaniała alternatywa dla kafli i pozwalają przeprowadzić cichy i czysty remoncik bez zatrudniania glazurnika. Super sprawa! Może niedługo sama się skuszę na te winyle. 

Oczywiście na targi wybrałam się głównie po to by obejrzeć nowinki wnętrzarskie i dowiedzieć się co będzie modne w najbliższych sezonach. Bardzo interesowało mnie to, w jakim kierunku to wszystko zmierza??? 

Kilometry zrobione wśród stoisk przyniosły mi  sporo refleksji w tym temacie. Niektóre wystawy, aranżacje i instalacje zapierały dech w piersiach. Przechadzając się pomiędzy stoiskami można było zauważyć następujące trendy:

Trendy wnętrzarskie w 2020 r

1. Kolorystyka

Jeśli chodzi o kolorystykę to zdecydowanie widać odwrót od bezpiecznych i bezpłciowych bieli i szarości. Chyba nigdzie nie znalazłam białych mebli! W oczy rzucały się za to wszędzie różne odmiany czerwieni: koralowy, łososiowy, burgund, bordo i ewentualnie róż. Zwłaszcza w tapicerce te odcienie zdecydowanie królowały nad innymi. Drugim kolorem który dość często przewijał się w aranżacjach był granat, który , jak się okazało, pięknie komponuje się z tymi czerwieniami. Co wolicie połączenie buraka i granatu czy granatu i buraka?

Oprócz mocnych czerwieni i granatów sporo było aranżacji w kolorach ziemi. Beże i brązy w przełamane musztardą czy butelkową zielenią to jest to! Ściany raczej w ciemnych kolorach.

2. Wzory

Jakie wzory będą królować? Hmmmm ciężko odpowiedzieć na to pytanie bo nie rzuciło mi się to jakoś specjalnie w oczy. Zauważyłam jedynie, że jeśli chodzi o meble tapicerowane to były one raczej jednokolorowe, gładkie oprócz paru ciekawych wyjątków. Widziałam stoiska wyposażone we wszystko w stylu urban jungle, którego mamy zatrzęsienie już od paru lat no i widocznie jeszcze się to utrzyma. Oprócz tego było trochę rodzimych motywów roślinnych, niekoniecznie tropikalnych, trochę geometrii i ciut etno ale nie mogę stwierdzić, że jakiś konkretny wzór był dominujący. Jeśli chodzi o tapety ścienne to tutaj wzory były, owszem, nawet całkiem ogromniaste. Dominowały motywy roślinne w skali makro. 

3. Surowce

Jakie surowce będą przeważać? Oczywiście wciąż te naturalne. Czyli drewno, kamień, beton, marmur, tkaniny naturalne jak len. Oprócz tego lastryko na blatach, parapetach, schodach i podłogach.  

4. Dominujący styl

Jeśli chodzi o styl to wg moich obserwacji będzie królował przytulny minimalizm. Dużo będzie nawiązań do PRL, art deco i stylu loftowego. Moja uwagę przykuł fotel a’la Chierowski na biegunach oraz podwójna sofka typu “lisek”. Prawda, że urocze? 

5. Specyficzne wykończenie

Całkiem trendy okazały się zaokrąglone wykończenie mebli, np. wyoblone blaty bez kantów. To chyba takie nawiązanie do stylu art deco. Mnie się podoba.

6. Tapicerstwo

Musiałam stworzyć taki osobny punkt. Zauważyłam bowiem,  że swoje 5 minut przeżywa tapicerstwo i nie chodzi jedynie o tapicerstwo meblowe. Zarówno ściany obłożone panelami tapicerowanymi jak i inne wyposażenie domowe, np. lustra pokryją się miękkimi okładzinami. Poza tym duuużo pikowań bo też będą na czasie! Jeśli mówimy o tapicerowanych meblach wypoczynkowych to muszą być przede wszystkim wygodne z mnóstwem poduszek. 

7. Oświetlenie

Jakie oświetlenie będzie trendy? Na pewno żyrandole i lampy bez kloszy z gołą, ozdobną żarówką ewentualnie szklane klosze z przezroczystego szkła (na których bardzo widać kurz, hehe). Poza tym hitem będą zapewne lampy pierścieniowe, futurystyczne z modułami led. Widziałam też sporo oświetlenia w stylu mid cenury ze złotym stelażem i dużo czarnych, “drucianych” lamp w loftowym klimacie. Oczywiście były też bardziej “odjechane” formy i myślę, że warto brać je pod uwagę w aranżacji wnętrz bo nic tak nie “robi wnętrza” jak dizajnerski żyrandol. 

Po dwóch dniach spędzonych na targach Warsaw Home mogę śmiało powiedzieć, że była to dla mnie bardzo udana impreza. Napatrzyłam się na różne nowinki, nawiązałam trochę znajomości, przywiozłam do domu piękną lampkę i chyba ze 2 kg makulatury w postaci magazynów wnętrzarskich. Zdecydowanie było warto się tam wybrać! Za rok jadę znowu na bank. Na zakończenie tego wpisu chciałam jeszcze podziękować Kasi Sobol z bloga Klinika DIY za darmową wejściówkę na targi. Dziękuję Kasiu!

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *