Czym wykończyć drewniany blat?

Blat to część mebla, którą użytkujemy najbardziej intensywnie. Codziennie spożywamy na nim posiłki, często pracujemy, czasem w ramach rozrywki gramy w karty czy gry planszowe. Nasze dzieci bezustannie rozwijają na nim swoje artystyczne zdolności. Wszystkie te działania prędzej czy później wywołają jakieś mniejsze lub większe uszkodzenia mechaniczne typu zarysowania czy wyszczerbienia. Oczywistymi wrogami czyhającymi na nasz piękny blat są też wilgoć, zabrudzenia, wysoka temperatura i kontakt z alkoholem.

Surowe drewno będzie nadawało się na blat, pod warunkiem, że pokryjemy je jeszcze jakąś zabezpieczającą powłoką. Bez niej nasz, choćby nie wiem jak szlachetny blat, szybko straci urok.

Obecnie do wyboru mamy mnóstwo rodzajów preparatów, którymi możemy zabezpieczyć surowe drewno. Do najpopularniejszych należą:

  • Lakier
  • Lakierobejca
  • Olej
  • Wosk
  • Politura

Do najbardziej pospolitych powłok drewna należy lakier. Ma on wielu zwolenników ze względu na trwałość i łatwość w aplikacji. Najczęściej wystarczą 2-3 warstwy naniesione pędzlem lub wałkiem w określonym odstępie czasu i już możemy cieszyć się naszym zabezpieczonym na lata mebelkiem. Sami możemy dobrać stopień połysku jaki chcemy osiągnąć dobierając odpowiedni preparat. Od zupełnego matu, satyny aż po pełny połysk. Warto zwrócić uwagę na skład samego lakieru. Dość istotne jest by wybierać produkty ekologiczne na bazie wody. Im mniej chemii w naszym otoczeniu, tym lepiej. Wiele osób kojarzy lakier z okropnym zapachem. Na szczęście na rynku dostępne są już produkty niemal pozbawione zapachu.

Jeśli przy okazji nakładania powłoki ochronnej na blat, chcemy nasze drewno nieco podbarwić, wybierzmy lakierobejcę. Nie dość, że zabezpieczy mebel przed czynnikami zewnętrznymi, sprawi, że nabierze on żądanego odcienia a słoje drewna staną się bardziej widoczne. Warto jednak wziąć pod uwagę to, że gdy zdecydujemy się później na renowację naszego mebla to usunięcie lakierobejcy może być bardziej kłopotliwe niż samego lakieru.

Kolejnym sposobem na zabezpieczenie blatu jest olejowanie. Najczęściej stosuje się do tego olej lniany. Może być on bezbarwny ale równie dobrze kolorowy. Aplikacja oleju jest stosunkowo prosta. Wykonuje się ją pędzlem lub szmatką ale znacznie dłużej czeka się z położeniem kolejnej warstwy. Zwykle drugą warstwę kładzie się po odczekaniu doby. Ilość warstw zależy od porowatości drewna. Często potrzebne są 3 a nawet więcej. Potem wymagane jest mało skomplikowane polerowanie. Niestety powłoka olejowa mimo, że jest piękna, bardzo ekologiczna i przyjemnie pachnie ma taką wadę, że nie należy do zbyt trwałych i olejowanie blatu warto co jakiś czas powtarzać. Przy bardzo intensywnym użytkowaniu może być to nawet co pół roku.

Olej do mebli i boazerii marki Bloom
Olej barwiący do drewna

Dość szlachetnym wykończeniem mebla będzie wosk. Daje piękną ale niezbyt połyskliwą, satynową powłokę. Nakłada się go w określony sposób szmatką lub pędzlem, usuwa nadmiar i poleruje. 2-3 warstwy wosku zabezpieczą nasz blat. Wosk, podobnie jak olej, może służyć do barwienia drewna. Zastosowanie różnych wosków na jednej powierzchni może przynieść bardzo ciekawy efekt. Często stosuje się to w celu postarzania lub bielenia drewna. Woskowane powierzchnie nie należą jednak do najtrwalszych. Trzeba szczególnie uważać na gorące naczynia i stawiać je wyłącznie na podkładkach. Wysoka temperatura i uszkodzenia mechaniczne to główni wrogowie wosku, który też lubi być odświeżany co jakiś czas.

Woski do drewna

Za najbardziej szlachetną powłokę drewna uznaje się politurę szelakową. Kiedyś powszechnie stosowana, dziś z uwagi na uciążliwość w nakładaniu i wątpliwą trwałość się od niej odchodzi. Oczywiście przy renowacji starych mebli, które kiedyś były pokryte szelakiem należy ją bezwzględnie odtwarzać. Szelak może być naturalny bądź syntetyczny. Ten pierwszy produkowany jest z naturalnej żywicy, wytwarzanej przez owady żyjące w azji. W zależności od rodzaju drzew, na jakich występują, szelak ma odcień bezbarwny, cytrynowy, pomarańczowy bądź rubinowy. Szelak połączony z alkoholem nakłada się specjalnie przygotowanym tamponem. Z uwagi na to, że należy nałożyć w ten sposób wiele warstw – od kilkunastu do kilkudziesięciu, metoda ta jest bardzo pracochłonna ale efekt zwykle jest tego wart. Stopień uzyskanego połysku zależy właśnie od ilości warstw. Im więcej tym większy połysk. Największym wrogiem politury jest alkohol i wysoka temperatura. Jeśli nie chcemy aby nasz szlachetny politurowany blat szpeciły blade, matowe plamy musimy być bardzo ostrożni, stosować np. korkowe podkładki izolujące ciepło a kieliszki stawiać na specjalnych podkładkach zapobiegających ściekaniu alkoholu na blat.

A teraz metamorfoza:

Dębowy stolik kawowy, którym się ostatnio zajmowałam miał piękny, gruby ale nieco zniszczony blat.

Stolik dębowy ze zniszczoną powłoką lakierniczą
Stolik dębowy kawowy do renowacji

Żeby go odnowić, całkowicie starłam całą wierzchnią warstwę. Użyłam do tego szlifierki i papierów ściernych o różnych gradacjach, zaczynając oczywiście od najniższej.

Szlifowanie blatu papierem ściernym

Gdy drewno nie miało już żadnych widocznych przebarwień i było zupełnie gładkie za pomocą odkurzacza i wilgotnej ścierki pozbyłam się pyłu a później odtłuściłam całość rozpuszczalnikiem.

Gdy wilgoć odparowała, zabejcowałam blat bejcą wodną w kolorze dębowym.

Bejcowanie drewna

A gdy bejca zupełnie wyschła mogłam rozpocząć olejowanie. Do tego celu wybrałam olej dostępny w markecie i odpowiedni pędzel. Po nałożeniu pierwszej warstwy odczekałam 24 h i nałożyłam drugą warstwę a potem jeszcze trzecią. Zauważyłam, że drewno przestało już chłonąć olej i nie chciał on już wsiąkać. To oznaka, że należało już zakończyć etap olejowania. Po wyschnięciu drewna solidnie wypolerowałam powierzchnię.

Zapomniałam napisać, że zanim zabrałam się za blat nóżki stolika pomalowałam wcześniej białą farbą kredową i wykończyłam woskiem.

Teraz efekt można podziwiać tutaj:

Dębowy stolik kawowy z białymi nogami
Odnawianie blatu w stoliku

Blat, jak widać wygląda jak nowy. Nóżki też przeszły metamorfozę. Zdecydowanie warto było się trochę pomęczyć:)

Stolik kawowy kwadratowy dębowy blat

Może zainteresuje Cię także kwestia usuwania białych plam z drewnianych blatów? Jeśli tak to kliknij w poniższe zdjęcie:  

Biały plamy na blacie - jak usunąć

6 thoughts on “Czym wykończyć drewniany blat?”

  1. Chcieliśmy sami z mężem wykonać blat dębowy w kuchni ale wykończony żywicą epoksydową. Czy według Pani, będzie to dobry zabieg? Zależy nam na tym, zeby w domu było jak najmniej chemii, środki których używamy do drewna i nie tylko, były bezpieczne dla zdrowia…czy na tak wykończonym blacie można przygotowywac żywnośc..? Czy lakierobejce do drewna, którym są pomalowane stoły to dobry pomysł, zeby spożywać na nich posiłki? Baaardzo prosimy o poradę 🙂 Dziękuję ;]

    1. Joanna Kaźmierczak

      Obawiam się, że nie jestem na tyle kompetentną osobą by udzielić rzetelnej odpowiedzi. Nigdy nie używałam żywicy do zabezpieczania blatu. Temat wydaje się bardzo ciekawy i na pewno będę go zgłębiać. Póki co, nie mam zbytnio pojęcia czy żywica jest lepsza niż powszechnie stosowany olej do blatów. Nigdy nie brałabym pod uwagę lakierobejcy do wykończenia kuchennego blatu. Z doświadczenia wiem jednak, że znikoma ilość chemii w lakierach przekłada się często na słabszą ochronę drewna, które szybciej traci na wyglądzie. Zdaję sobie sprawę z tego, że warto unikać stosowania chemii, tam gdzie da się ją sensownie zastąpić. Póki co, nie pomogę. Pozdrawiam

  2. Dzień dobry, mam ogromny kłopot. Chciałabym odnowić blaty kuchenne. Są wykonane ze słabej, niesezonowanej sosny. Deski są pomalowane farbą i pociągnięte woskiem. Chciałabym załatać szpary między deskami i pomalować je ponownie farbą ale zrezygnować z wosku i zastąpić go czymś – lakierem ? Bardzo proszę o radę. Serdecznie pozdrawiam

    1. Joanna Kaźmierczak

      Dzień dobry, nie bardzo mogę sobie wyobrazić blaty kuchenne malowane farbą i wykończone woskiem. Tzn. uważam to za bardzo kiepskie rozwiązanie i nigdzie się z tym nie spotkałam. Blaty kuchenne wymagają bardzo solidnych rozwiązań no i chyba nie ma farb do drewna dedykowanych do blatów kuchennych bo musiałyby spełniać pewnie jakieś bardzo wyśrubowane normy odnośnie kontaktu z żywnością. Są na pewno lakiery i oleje. Wydaje mi się, że malowanie blatów kuchennych jakąkolwiek farbą jest skazane na niepowodzenie bo będzie się ona szybko wykruszać i odpryskiwać. Nie wiem za bardzo co doradzić. Musi być ta farba??? Lakier na pewno byłby trwalszy i odpowiedniejszy niż wosk. W sklepach typu Castorama czy Leroy Merlin są dostępne chemiczne usuwacze wosku. Po zastosowaniu takiego preparatu pewnie można by pozbyć się tej starej farby i doszlifować deski do surowego drewna a potem szpary załatać jakimś kitem do drewna lub szpachlówką tylko czy pokrywanie tego nową farbą to dobry pomysł?? Nie pomogę chyba bo nie miałam z czymś takim do czynienia:((

  3. Dzień dobry,
    mam stół drewniany pomalowany lakierobejcą w ciemnym kolorze. Na ciemnym blacie widać każdy okruszek, co mnie irytuje. Jak zmienić blat stołu, żeby był jaśniejszy ale i trwały – stół stoi w jadalni. Brałam pod uwagę przyklejenie szkła pomalowanego od spodu na jasno, ale szkło jest zimne w dotyku. Jest może jakaś “plastikowa” wersja tego rozwiązania?

    1. Joanna Kaźmierczak

      Dzień dobry!
      Szkło nie dość, że jest zimne to jeszcze potęguje wrażenie brudu. Widać na nim ślady palców, okruchy i wszystko inne. Plastik – no nie wiem…
      Do głowy przychodzą mi trzy pomysły: 1) usunąć starą lakierobejcę (zeszlifować) i polakierować blat na inny, jaśniejszy kolor bądź bezbarwnym; 2) Pomalować blat farbą kredową w kilku odcieniach zaczynając od najciemniejszego i skończyć na najjaśniejszym + zrobić celowe postarzenia, polakierować bezbarwnym w celu zabezpieczenia – nie będzie widać żadnych okruchów 3) nałożyć obrus:) POZDRAWIAM

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *